Gazeta Szczecin - 21.10.2007
"Hit turystyczny: prom 'Bez granic'"

Bocznokołowiec podobny do tych pływających po Missisipi, połączył w weekend polski i niemiecki brzeg Odry na południu naszego regionu.

Prom "Bez granic" łączy polskie Gozdowice i leżącą po drugiej stronie rzeki miejscowość Gustebieser Loose. Warte 1,8 mln zł przedsięwzięcie, do którego oba samorządy przymierzały się już od 1992 r., zostało sfinansowane w 85 proc. z unijnych funduszy dla regionów przygranicznych. Ciężar załatwienia formalności spadł na polską stronę. Poza tym gmina Mieszkowice wyłożyła pół mln zł. Sto tys. zł dorzucił niemiecki samorząd Barnim Oderburg. Polacy i Niemcy liczą na to, że połączenie promowe będzie jedną z atrakcji przyciągających turystów nad Odrę.

- Stawiamy na turystykę - mówi Piotr Szymkiewicz, burmistrz Mieszkowic. - Zanim uruchomiliśmy prom, wykupiliśmy nad rzeką, koło przeprawy, wszystkie grunty i uchwaliliśmy plan zagospodarowania przestrzennego. Nie chcemy tutaj bazarów i targowisk.

Nad rzeką będzie więc wielki plac zabaw, kawiarnia, marina dla jachtów i łodzi oraz kemping. W pomieszczeniach niewielkiego pawilonu zajmowanego teraz przez Straż Graniczną, po wejściu Polski do układu z Schengen, powstanie kilka punktów usługowych. Po niemieckiej stronie turystyczne atrakcje są już w większości gotowe.

- Mamy znakomitą sieć tras rowerowych wzdłuż Odry i do Berlina - mówi Frank Ehling, dyrektor Urzędu Powiatu Barnim-Oderbruch. - Teraz, razem z terenami po polskiej stronie Odry, stanowimy atrakcyjne miejsce wypoczynku.

Prawdopodobnie już w przyszłym sezonie nad rzeką będzie można też wsiąść do balonu i wznieść się nad rozlewiska Odry. Budowa wspólnej oferty turystycznej rozpoczęła się jeszcze przed uruchomieniem promu. Włączyli się w nią przedsiębiorcy. Restauracje po obu stronach rzeki mają częściowo wspólne menu. Są w nim dania regionalne.

Prom już pierwszego dnia cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Polacy chętnie przeprawiali się na niemiecki brzeg, a na drogach po naszej stronie granicy zaroiło się od niemieckich turystów na rowerach. Atrakcją samą w sobie jest przeprawa. Niewielki prom to bocznokołowiec przypominający jednostki poruszające się po Missisipi.

"Bez granic" może zabrać na pokład sześć samochodów osobowych i 20 osób. Będzie pływać codziennie (wyjątkowo z wyłączeniem dzisiejszego dnia) do końca października od godz. 7 do 17.30. Bilet kosztuje złotówkę, za przewóz samochodu płaci się cztery złote, roweru lub motocykla dwa złote. Po przerwie zimowej jednostka wróci na linię w kwietniu. Latem kursować będzie nawet do godz. 22.


© Mateusz Atroszko